szyfrowane połączenie SSL
tania wysyłka
możliwość zwrotu
Książka pt. Późny Mickiewicz. Drogi pisma jest zaproszeniem do skryptorium poety z lat 1840-1855. Znaki utrwalone atramentem w materii papieru pozwalają zrewidować mniemanie, że Adam Mickiewicz po lirykach lozańskich zaprzestał twórczości poetyckiej, ponieważ poetą nie można przestać być… Nie ma zatem „milczenia Mickiewicza”.
Sformułowanie tytułowe odsyła do dojrzałej twórczości poety, pośród jego dzieł, także późnych, nie ma utworów senilnych. Po opublikowaniu Zdań i uwag twórczość pisarza biegła wielotorowo: realizowała się głównie w sferze brulionowej i w sferze słowa mówionego. Wpływ cyklu na sposób myślenia poety o własnej twórczości, o randze słowa i literatury, o jej duchowym wymiarze, należy uznać za znaczący. Bez niego nie powstałyby liryki egzystencjalne nazywane lozańskimi, które nie zamykają dzieła lirycznego poety; można nawet powiedzieć, że otwierają nowy i przełomowy w swych znaczeniach wymiar liryczności (polozańskiej), szerzej – prowadzą ku utworom i zapisom opartym na afirmatywnej wizji człowieka pracującego w sferze „czucia”, a tym samym we własnym rozwoju, zdolnego do odnowy, istniejącego w osobistych przemianach duchowych, które kształtują jego istotę i – według myśli teozoficznej poety – stanowią podstawę zmian, jakie zachodzą w szeroko pojętym świecie. Późny Mickiewicz to również poeta eksperymentujący, który z poczuciem humoru afirmuje istnienie, współtworząc niepozbawiony wzniosłości romantyzm lekki.
Książka jest zaproszeniem do przemierzania znaczonych atramentem dróg pisma poety, a także do odnowionej lektury rękopisów i tajemnic, jakie w sobie kryją. Rozmaitość późnej twórczości Adama Mickiewicza – poety poszukującego coraz to nowych środków wyrazu, erudyty, teozofa próbującego zbliżyć się do samej istoty człowieka, badacza literatur słowiańskich, twórcy idei – pozwala na nowo powracać do jego skryptoriów i mapy pozostawionych śladów pióra na kartkach, by móc dzisiaj – zgodnie z duchem czasów – podążyć drogami jego pisma, ponieważ drogi pisma to drogi prawdziwe…
Ewa Szczeglacka-Pawłowska